SpellForce 3

gry do pobraniaSpellForce 3 to trzecia odsłona serii gier w atrakcyjny sposób łączących elementy koncepcji czasu rzeczywistego z komputerowym roleplayem. Produkcję powierzono zależnemu od firmy Nordic Games studiu Grimlore Games, w skład którego wchodzą doświadczeni twórcy RTS-ów (m. in. Peter Ohlmann, współtwórca The Settlers II) oraz deweloperzy dwóch pierwszych części SpellForce.
Warto przypomnieć, że omawiany tytuł nie jest tworzony przez studio Phenomic. Po upadku firmy JoWood, prawa do marki przejęło dalej wspomniane THQ Nordic, które powierzyło zadanie opracowania SpellForce 3 nowo założonemu układowi. Wiele wskazuje jednak na to, że fani aktualnych odsłon cyklu nie posiadają powodów do niepokoju – pomimo wprowadzonych zmian, o których szerzej pisaliśmy w zeszłym roku, autorzy zdają się wiedzieć co robią. Nie bez znaczenia pozostaje wydarzenie, że szeregi ekipy zasilają ludzie, którzy maczali palce przy dwóch wcześniejszych grach z serii. Nowi w temacie gracze powinni bawić się z przyjętej przez deweloperów konwencji – znajomość warstwy fabularnej poprzednich odsłon cyklu nie będzie konieczna, albowiem tym razem będziemy dysponowali do czynienia z prequelem. Od chwili zapowiedzi Spellforce 3 odeszły już długie trzy lata i jak dotąd nie przychodziły albo żadne informacje bądź były bardzo skąpe. Z tego wynika, że bądź trzecią odsłonę zapowiedziano nadmiernie wcześnie i twórcy nazbyt się pośpieszyli albo fabrykacja jest w tak zaawansowanym stadium, że starają się trzymać to w nader ścisłej tajemnicy.

SpellForce 3 oficjalny trailer gry

W walce podobnie jak w poprzednich częściach cyklu pokierujemy bohaterem od chwili zera i w trakcie walki będziemy mogli rozwijać jego umiejętności. Zastosowano także awans organiczny – oznacza to, że gracz może podbijać te tereny, które mają bezpośredni czucie z naszą bazą albo innymi zajętymi ziemiami.

Fabrykacja kładzie duży nacisk na zbalansowanie ekonomiczne oraz poręka jak najbardziej optymalnych rozwiązań w gospodarce poszczególnych terenów. Umiejętne połączenie dwóch gatunków w produkcji powinno zapewnić graczom wiele radości i satysfakcji. Rozgrywka podzielona jest na dwie warstwy. Pierwsza z nich odbywa się w dużym świecie gry a polega na rozwijaniu infrastruktury, tworzeniu wojsk i realizowaniu zlecanych nam zadań, podobnie jak tych związanych z główną fabułą gry, jak i pobocznych questów, oferujących nam dodatkowe kompensat. Drugą warstwą rozgrywki znajdują wyprawy do rozsianych platforma obywatelska świecie gry lochów. W ich eksploracji towarzyszą naszej firmie inni bohaterowie, którzy pospołu z naszym bohaterem kreuje maksymalnie pięcioosobową drużynę. W czasie takich wypraw pojedynki spośród przeciwnikami przypominają typowe produkcje z gatunku hack’n’slash, oraz w czasie odkrywania kolejnych kącików danego lochu nasza team musi rozwiązywać zagadki natomiast unikać różnego rodzaju pułapek. Grafika jest piękna, chociaż obciąża sprzęt do tego stopnia, iż screeny, które zamieszczam w tekście były robione na średnich ustawieniach, pozostaje dysponować tylko nadzieję, że ojca przyłożą się do optymalizacji, bo nawet na tego typu ustawieniach gra nie wegetowała w stanie zaproponować mnie stabilnej liczby klatek na sekundę. Kolejna zmiana (aczkolwiek nie wiem czy dotycząca całości, czy tylko trybu batalii, bo tylko taką wolno rozgrywać w becie) owe brak jednego, głównego bohatera, który zdobywa doświadczenie oraz zbiera coraz to lepsze graty. Zamiast tego rekrutujemy spośród kilku dostępnych dla jakichkolwiek trzech ras (ludzie, elfy, orkowie) klas bohaterów, jacy zbierają doświadczenie dla pełnej drużyny. Sprawia to, iż nowy Spellforce jawi mnie się bardziej jako fabrycznie nowy Warcraft. Niestety. Ostatnia materia jaka mnie martwi owe pewien brak konsekwencji w powyższym jaki charakter mają indywidualne rasy. O ile ludzie bądź orkowie są poprowadzeni dobrze, o tyle elfy to w zamian lubujących naturę i magię lodu świetni rzemieślnicy oraz łucznicy tutaj przybierają figura strażników lasów z chustami na twarzach uderzających cichcem spośród drzew. Taką absencja konsekwencji można jakoś objaśnić fabularnie w kampanii, nie zmieni to jednak faktu, że będzie to naciągane. Strasznie naciągane. Spellforce trzy w fazie zamkniętej barłóg zostawił mnie z mieszanymi uczuciami. Fakt, że premiera 7 grudnia sprawia, że nie chce mi się wierzyć, aby twórcy dysponowali wprowadzić wiele jakichkolwiek modyfikacji, a na chwilę obecną posiadają do zaoferowania średniego Spellforce’a.