gta 5

gry do pobraniaSeria Grand Theft Auto od swoich początków ma za sobą spore grono fanów. Tym razem przyszło nam bliżej przyjrzeć się tytułowi Rockstar sygnowanym numerem V. O GTA V na konsole PS4 na większą skalę po raz pierwszy usłyszeliśmy podczas targów E3 w 2013 roku. Gra na nowych konsolach oferuje przede wszystkim lepszą oprawę graficzną, nowy system zniszczeń, większą ilość misji, zwiększenie ilości graczy na jednym serwerze GTA Online oraz masę innych dodatków. Po swojej premierze na konsole PS3 oraz Xbox 360 gra pobiła rekordy sprzedaży (później pobity przez COD Ghosts), oraz zebrała wysokie oceny od recenzentów. Czy gra utrzymała swój poziom, możecie przekabacić się z tej recenzji. Gra miała swoją premierę 18 listopada razem spośród wszystkimi poprzednimi DLC, jakie otrzymaliśmy w zestawie. W wersji gra oferuje nam miedzy innymi ulepszony system zniszczeń nowej, jednak grający pierwszy porażka na nowej konsoli nie będą mieli porównania. Pojazdy niestety nie zawsze ciułają się w taki sposób w kto oczekujemy, zdarza się, iż pojazd zachowuje się mało co prawie nic nie ważył unosząc się prawie bezwładnie po małym wyskoku, oraz zderzenie ze sporą szybkością powoduje jedynie nieznaczne jego uszkodzenie. Model jazdy można porównać do pomiędzy Saints Row 3, a 1 z nowszych Need For Speed. Zdarza się oraz, że masa samochodów utrzymuje się w taki sam modus, na przykład jeżdżąc z tej samą szybkością i chodzi taką samą skrętność, oraz jedynymi różnicami między nimi jest ich wygląd. W grze został wprowadzony modus pierwszoosobowy, do którego jesteśmy w stanie przełączyć się w samowolnej chwili tworząc z niej typowego FPS’a. Nie jesteśmy w stanie przełączać się jedynie w czasie cutscenek. W opcjach batalii możemy ustawić, czy przewroty oraz chowanie się wewnątrz przeszkodami również będzie pokazywane w pierwszej osobie. Komórkę przestał być płaską teksturą, teraz jest modelem 3D, bronie i wnętrza aut zyskały lepszy wygląd natomiast nowe animacje. Jedyną dyskusyjną rzeczą w tym trybie wydaje się kierowanie samochodem, szczególnie w czasie pościgów. Lusterka nie odsłaniają nic pokazują nam zamgloną teksturę, więc musimy rotować, poznać pozycję ścigających nas policjantów co z kolei stwarza problemy żeby GTA 5 ma takie chwile. Ono się właściwie komponuje z takich momentów, niesłychanie różnych. Trzy postacie o kompletnie innych charakterach, postać San Andreas zawierający tak jak tereny miejskie jak i ludowe, strzelaniny oraz pościgi, oraz chwilę później dialogi obyczajowe.

Grand Theft Auto V oficjalny trailer gry

Oto jedna z najwyższych gier generacji i zawdzięcza to temu, że większą część tych doświadczeń, nawet jeśli nie zawsze tak samo odpowiednio wyreżyserowanych, unika bylejakości. GTA V to gra składająca się z Momentów. Sytuacji, które długo będę pamiętał. Ale najbarwniejszą postacią wydaje się Trevor. I kiedy mówię “najbarwniejszą” to mam na uwadze to, że jest mężczyzna wiecznie brudnym, nieprzerwanie miernym socjopatą, którego nikt nie jest w stanie kontrolować.

Nawet mężczyzna sam. Pomijając prolog, Trevor pojawia się w bitwie dopiero po kilku godzinach zabawy i poznajemy go w sytuacji, która raczej nie wywołuje w graczu sympatii. Malowniczość tej postaci w dużym stopniu polega na tym, iż trudno się zdecydować go lubić, czy też nie. Trevor, perfidnie, posługuje się najbogatszym słownictwem ze wszystkich bohaterów oraz niejednokrotnie całkiem trafnie rozważa rzeczywistość, a przy tym może być świrem z łatwością przyćmiewającym swym szaleństwem takie growe persony jak tytułowe istot z Kane & Lynch. Z drugiej strony Trevor bywa strasznym potworem, który torturuje, morduje i zadręcza ludzi. Wypada pochwalić scenarzystów za istota tak niejednoznacznej emocjonalnie istot. Specjalna zdolność tego kpa to szał bojowy, kto nieznacznie spowalnia czas, sprawia Trevora niewrażliwym na urazy i pozwala zadawać większa obrażenia. Jak można wyrządzać większe obrażenia strzelając spośród karabinu? Zapewne nasz socjopata podkręca kule samym własnym gniewem.
W kwestii grywalności, GTA V wyraźnie przekracza nad innymi tytułami. Trzej głowni bohaterowie sprawiają, iż rozgrywka jest urozmaicona. Niesłychanie podoba nam się owe, że w niektórych misjach wcielamy się tylko w jednego z bohaterów, oraz w innych, zadania uzyskujemy całą trójką. Kolejne postrzegalne zmiany na plus to w tym także: całkowicie nowy system światła, bujniejsza roślinność, a także podwyższony ruch na ulicach. Świetne zachody słońca, piękne efekty atmosferyczne, o wiele lepiej prezentujące się oświetlone znaki, neony czy latarnie – pod względem oświetlenia to jest prawdziwa bezdeń w porównaniu ze starszymi konsolami.

Świetnie też, że finalnie roślinność wygląda tak jak może wyglądać. Wcześniej mieliśmy do czynienia właściwie z pokolorowanym na zielono poboczem – aktualnie mamy krzaki, bujniejszą trawę i wiele nowych przedmiotów imitujących florę. Zwiększono też ruch na ulicach, acz nie jest to aż tak widoczna zmiana, na jaką liczyłem. Owszem, samochodów jest więcej, ale często można natknąć się na opuszczone ulice, a w główny punkt ruch powinien być bez liku większy. Przydałoby się też więcej przechodniów, bo momentami można odnieść wrażenie, że Los Santos to wymarła mieścina, a nie duża, nowoczesna metropolia. Przez ulicę potrafią jednak przebiec koty, czego brakowało w starszych wersjach. Niespełna cztery tygodnie temu serwis IGN podjął nas chwytliwym prima aprilisowym żartem, dotyczącym właśnie piątej części Grand Theft Automobil. Na stronie portalu pojawił się bowiem artykuł opisujący główny, przedpremierowy kontakt z grywalną wersją tytułu, który redaktorzy jednostronnie określili jako niezbyt błogi. Powodem tego miały być braki w rozgrywce, aliści przede wszystkim naprawdę kiepska optymalizacja gry. Miała ona chyba powodować duże spadki zmienności na, bądź co bądź, całkiem stosownym sprzęcie, jakim dysponowali recenzenci. Natomiast kiepska optymalizacja to chyba najgorszy koszmar entuzjastów serii GTA, na czym świadomie i z premedytacją (ale adekwatnie do okazji) postanowiła zagrać redakcja IGN. Istniejemy w gorącym Los Santos, gdzie mamy do asortymentu aż trzech bohaterów, jakimi możemy sterować: Michael De Santa vel Michael Townley, który upozorował własną sen wieczny we współpracy z FIB, choć prawdopodobnie wolałby istnieć naprawdę martwy – nie radzi sobie z żoną: jej zdradami i szastaniem pieniędzmi oraz z dziećmi – narkomanem i pornos gwiazdką; Franklin Clinton, afroamerykański młodociany rzezimieszek, który prawie że zostanie przysposobiony w przyszłości Michaela przez. Najbardziej specjalizuje się w kradzieżach aut oraz ilości przypadających na zdanie przekleństw. Możemy też sterować jego rottweilerem.
Często siadając wewnątrz kółkiem i jeżdżąc migiem, lepiej opanujemy jazdę samochodem. Jeśli jednak zdecydujemy się na pokonywanie dużych problemów pieszo, zwiększymy kondycję z wykorzystaniem co będziemy mogli więcej biegać. Wszystko to powinno wpływ na naszych bohaterów i przydaje się w czasie wykonywania misji oraz pozostałych zajęć.
Interesujące są przytoczone wyjątkowe umiejętności, charakterystyczne lecz wciąż dla wybranej postaci. Franklin jest najlepszym kierowcą spośród całej trójki – w czasie jazdy potrafi spowolnić trwanie, dzięki czemu wejdzie w zakręt z większą dokładnością, a to ułatwi zgubienie pościgu. Podczas wielu ucieczek, nasz domorosły gangster pozostanie nieodzowną pomocą. Choć sama fabuła jest dość nieskomplikowana, to ciekawe misje wchłaniają na blisko trzydzieści zajęć, a urozmaica je bez liku kapitalnych postaci pobocznych, z Lamarem i Lesterem na prowadzeniu. Co ważne, scenariusz raz rzuca naszą ekipę na złamanie karku, aby co jakiś czas pobyć, wyciszyć tempo rozgrywki a dać nam odetchnąć. Bez ogródek nie sposób się nudzić, a jeśli nam mało to dla osób zainteresowanych grą wieloosobową udostępniono rozgrywkę sieciową z trybem napadów. GTA Online w edycji PC przyjrzymy się głębiej w najbliższym czasie i przygotujemy autonomiczny materiał – lecz widnieje jasne, że nawet bez trybu wieloosobowego gra podaje olbrzymią, znakomicie zaprojektowaną kompozycja.